Od pasji do biznesu Od pasji do biznesu
Zbliża się termin III Ogólnopolskiego Turnieju Mini Hokeja na Lodzie – Czerkawski Cup na Zimowym Narodowym 2017, czy możesz nam przybliżyć ideę tej imprezy?... Od pasji do biznesu

Zbliża się termin III Ogólnopolskiego Turnieju Mini Hokeja na Lodzie – Czerkawski Cup na Zimowym Narodowym 2017, czy możesz nam przybliżyć ideę tej imprezy?

Trzecia edycja Turnieju Mini Hokeja na Zimowym Narodowym to dziewięć najlepszych polskich drużyn wyłonionych we wcześniejszych elimi- nacjach, tak to wygląda od strony formalnej. Ale najważniejszym, że jest to że impreza jest waż- nym przeżyciem dla dzieci i rodziców, dodatkowo wzmocnionym przez magię stadionu narodowe- go. Dla ośmio- czy dziewięciolatków to coś wyjąt- kowego, to turniej który zapamiętają na całe swo- je życie. Kto wie, być może dla niektórych będzie to początek wielkiej kariery.

 

Nie zerwałeś związków z hokejem, grasz też w golfa, czy jest jakaś dyscyplina sportu którą chciałbyś się w przyszłości zająć?

Absolutnie nie zawodowo… W tej chwili jestem skoncentrowany na hobby, które kocham. Zja- wiło się 8 lat temu, za sprawą przyjaciół… Za- stanawiało mnie dlaczego golf ich tak zajmuje    i nteresuje; teraz już wiem. To dość ciekawe wi- dzieć jak coś się zmienia ale wciąż jest to sport  i wymaga dyscypliny… Po hokeju był tenis, teraz moja miłością jest golf i nie zamierzam wracać do tenisa. Golf pozwala się zrelaksować i jedno- cześnie oddawać rywalizacji, czy spędzać czas z przyjaciółmi na mapie pól golfowych. Co jest wyjątkowe a osoby nie znające tematu nawet   o tym nie pomyślą, ale każdy dołek jest inny i to w skali całego świata.

 

Promujesz sport więc może kilka słów o szko- leniach, które prowadzisz? A przy okazji, czy czy promujesz również biznes?

Chciałbym wspomnieć o moim stowarzyszeniu Sport 7, w którym działają inni olimpijczycy, świetny kiedyś zawodnik Andrzej Tkacz kiedyś mój trener  i trener reprezentacji, Wojtek Tkacz – jego syn naj- lepszy kiedyś polski napastnik i Dariusz Garbocz

– też mistrz olimpijski. Razem właśnie prowadzimy szkolenia dla animatorów i początkowe instruktaże jak uczyć dzieci jazdy na łyżwach. Staramy się też oczywiście organizować turniej mistrzów „Białego Orlika” – jest to jazda na łyżwach, nie hokej – i chce- my organizować finał tego turnieju na Stadionie Narodowym. Chcemy stworzyć coś specjalnie dla tych dzieci, pokazać możliwości jakie niesie zdro- wa sportowa rywalizacja, zachęcić do aktywności sportowej, w szczególności jazdy na łyżwach. Na płaszczyźnie biznesu może się to wydawać czymś odmiennym, ale pozostaję sobą więc po prostu czę- sto odwiedzam różne firmy i organizuję spotkania podczas których można porozmawiać o łączeniu sportu i biznesu, czyli o tym jak łączyć rozwijane pasje z kontrolą własnego rozwoju, jak wykorzystać takie połączenia w biznesie, jak przekładać te za- gadnienia na język procesów wykorzystywanych do realizacji zadań. Jeśli się chce, można każdą pasję wykorzystać na nieznanej nawet płaszczyźnie, a co dopiero gdy ma się już jakieś o niej pojęcie.

 

Wspomniałeś kiedyś, że nie wyobrażasz sobie życia bez rywalizacji sportowej, a jak wygląda kwestia rywalizacji i ryzyka w biznesie?

Wiesz, w biznesie podejmowałem ryzyko niejedno- krotnie – czasami było warto, czasami nie… Wszy- scy mamy jakieś doświadczenia, który być może chcielibyśmy cofnąć w mniejszym bądź większym stopniu. Tak jak w sporcie, w biznesie gromadzimy doświadczenie poprzez planowanie i przeprowa- dzanie działań, coś może być ważne jak rozegranie mistrzostwa i albo kosztuje nas to upadek, albo pije- my drogiego szampana. Z jednej strony zawsze jest to ważna historia, która może kogoś potem zainspi- rować, albo przestrzec przed czymś a dla nas za- wsze powinno być najważniejsze jak wstać z kolan, jak się podnieść i wykorzystać swój błąd jako na- ukę, jak zrobić coś na nowo ze zmienionym o nowe doznanie bagażem doświadczeń. Nie jest to proste, trzeba mieć wiedzę jak to robić i nie bać się jej gro- madzić, uczyć na własnych błędach… Każde wy- zwanie skutkuje doświadczeniem, to część każdej drogi bez której trudno patrzyć w przyszłość, część któa pozwala potem rozumieć pewne sprzeczności i radzić sobie dzięki temu z konkurencją.

 

Większość gwiazd sportu odnosi sukcesy w biznesowe, które cechy prawdziwego sportowca pomagają Ci w biznesie, albo inaczej – jak poleciłbyś rozwijać charakter tym, którzy stawiają pierwsze kroki?

Wydaje się ze dobremu zawodnikowi, któremu po- wodzi się w sporcie nie zawsze się udaje w biznesie, szczególnie kiedy patrzy na to jak na zupełnie inną czy mniej wymagającą dziedzinę… Jest oczywiście inaczej kiedy ma się szczęście trafić trafić na dobrych biznes partnerów – nie każdy ma takie szczęście jak Michael Jordan, albo Tiger Woods… Na pewno tak jak sport biznes uczy pokory i znajomości siebie, bo po paru latach trzeba wierzyć w to co się oferuje innym… Można robić różne rzeczy, ale życie czasa- mi weryfikuje sytuację w sposób nieprzewidywalny a tabelki nie zawsze zgadzają się z rzeczywistością, tak samo jak w sporcie dobra taktyka i udany trening dają niesamowite perspektywy lecz nie zawsze to wychodzi jak byśmy chcieli.

 

Dwa razy znalazłeś się w rankingu 100 najcenniejszych gwiazd polskiego show-biznesu magazynu „Forbes”, czym było dla Ciebie to wyróżnienie?

Nigdy się nie spodziewałem takiego obrotu sprawy, czy otrzymania takich nagród gdy zaczynałem grac w hokeja. Rozwijałem swoją pasję, przez co nigdy nie myślałem o korzyściach finansowych z tym związa- nych. W którymś momencie pojawiły się profity ale to nie one były celem, nie potrafię tak naprawdę powie- dzieć co dokładnie sprawiło, że moja kariera tak się potoczyła… Zagrałem w najlepszej lidze na świecie, w NHL a kiedy trzeba było przyjąć jakieś wyróżnienie to przyjąłem je z ogromną duma gdyż ciężko na to pracowałem – z drugiej strony reprezentowałem mój kraj i reprezentowałem dumę naszego kraju; zawsze bylem dumny ze jestem Polakiem i gram w takiej li- dze, milo że ktoś to docenił.

 

Przez wiele lat sport był po prostu stylem Twojego życia i jego najważniejszym wyznacznikiem, czy z biznesem jest tak samo? Jeśli inaczej, powiedz dlaczego

Sport dalej jest integralną częścią mojego życia. Co prawda nie robię nic zawodowo, lecz hobbistycz- nie. Dzięki temu nadal odczuwam wielką frajdę bo nie jestem już poddany presji a to co robię to czysta przyjemność i strefa relaksu. Biznes z kolei buduje zaplecze finansowe moje i mojej rodziny, na pewno do tego podchodzę poważnie – to już nie jest tylko pasja, ani też zabawa.

 

Twój przepis na sukces dla kogoś, kto chciałby Cię naśladować

Przepis na sukces to ciężka praca. Musisz znaleźć coś co kochasz i czasami trzeba długo szukać… Nie zawsze pojawi się to samo z siebie, musisz próbo- wać różnych rzeczy, a jak już coś zaskoczy warto to pielęgnować, poświęcać temu dużo czasu i ciężką pracą zdobywać kolejne cele które sobie postawisz. Nie należy też zawsze przejmować się tym co ludzie dookoła mówią bo nie zawsze to jest jazda z górki lecz często spacer pod prąd.

 

Najbardziej decydujące momenty w Twojej karierze biznesowej, czy poradziłby sobie z nimi tylko ktoś o duszy sportowca?

Kiedy odnosisz sukces i wokół ciebie są pieniądze zjawiają się ludzie, którzy pragną z nich skorzystać. Ty nie mając często wiedzy albo będąc zajęty swoją karierą powierzasz czasami te pieniądze tym oso- bom, najważniejsze jest żeby dobrze trafić – znaleźć dobrego wspólnika który Ci w tym pomoże, trzeba trafić na uczciwych ludzi… Często to nie wychodzi, a jeśli masz za duże zaufanie do innych warto wziąć sprawy w swoje ręce ale wtedy równa się to więk- szej pracy którą musisz w to włożyć, wybór zawsze należy do Ciebie

 

Działalność charytatywna w Twoim życiu…

…To jest coś naturalnego. Pewne rzeczy  wyno- sisz z domu inne poznajesz grając, nie ważne czy w Szwajcarii, Polsce, czy USA, wszędzie stykasz się z działalnością charytatywną i zawsze ją rozumiesz. To taki rodzaj zrozumienia jaki dzielisz z innymi za- wodnikami w grze, tak samo rozumiesz sytuację po- trzebujących. Praca nad sobą umacnia wrażliwość, doskonale czujesz że tej pomocy często potrzebuję dzieciaki, albo młodzi ludzie którym się nie do koń- ca poszczęściło. Warto dać im nadzieję że życie może być lepsze niż do tej pory… Niewiele byłaby warta sprawność w sporcie, czy biznesie, gdyby nie przekładała się na zrozumienie drugiego człowieka i jego położenia. ■

 

Sport dalej jest integralną częścią mojego życia. Co prawda nie robię nic zawodowo, lecz hobbistycznie. Dzięki temu nadal odczuwam wielką frajdę bo nie jestem już poddany presji a to co robię to czysta przyjemność i strefa relaksu.

Krzysztof Sadecki

Krzysztof Sadecki

No comments so far.

Be first to leave comment below.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *